Płoteczki

Kiedy chodziłam do liceum, miałam w zwyczaju zapisywać śmieszne wypowiedzi swoich kolegów i nauczycieli – tak zwane „płoteczki”. Uzbierałam ich ponad dwieście pięćdziesiąt. Ja powspominam, a Wy się pośmiejcie.

 

Profesor: „Kuby nie ma dzisiaj?”

Michał (szczerze i niewinnie): „Jak to, przecież widziałem go, jak siedział w szatni.”

 

[przerabiając Romantyzm] „Nazywam się milijon… dla przyjaciół bańka.”

 

[na wycieczce klasowej] „Za 25 minut pobudka!”

 

Tekst dla spóźniającego się z grupą kolegów: „Przyprowadziłem spóźnialskich, panie profesorze.”

 

Praktykantka na biologii do przeszkadzającego w lekcji: „To było drugie i ostatnie ostrzeżenie!”

Marek (srogo): „A później buzi!”

 

Profesor: „Przyznaj się, z czego korzystałeś pisząc pracę?”

„Z lekcji WF-u, pani profesor.”                                             

 

Profesor: „Wszystko, co nie jest związane z językiem polskim schowajcie do teczek.”

Kolega-ścisłowiec: „Ciekawe, jak ja wejdę do tej torby.”    

 

Kolega wpada na niemiecki dziesięć minut przed dzwonkiem:

„Bardzo przepraszam za spóźnienie, ale byłem na WF-ie z czwartą d.”     

 

Jasiu odpowiada przy tablicy.

Profesor (niespodziewanie): „Jaką lubisz czekoladę?”

Jasiu: „Mleczną z orzechami.”

Błażej [srogo]: „A pan profesor inną!”                                                                

 

Olek w środku lekcji: „Czy mogę coś zjeść?”

Prof. (srogo): „Nie je się na lekcji!”

Olek (wskazując na kolegę): „A on może!”

Prof.: „Wyjątkowa sytuacja, facet umiera z głodu.”

Olek: „Ja też!”

Prof.: „To sobie umieraj!”

Olek: „A gdzie funkcja pedagogiczna?”

Prof.: „Nie ma, jestem złym pedagogiem.”                                               

 

I tak dzień w dzień…

Advertisements

Tags: , , ,

2 Responses to “Płoteczki”

  1. Monika Says:

    o ja, jak ja ten Twoj zeszycik uwielbialam… boskie dni w boskim liceum. potem juz zycie nigdy nie bylo takie samo, ech… 😉 pozdrowionka serdeczne :*

  2. Ilbereth Says:

    rzeczywiście liceum boskie (i wspólne). chcemy nazwisk! kto to był? 😉 zwłaszcza pan profesor zły pedagog!
    pozwolę sobie zacytować swoje ulubione:
    ‘mój wykład był tak jasny, że możemy zgasić światło’
    i (w środę popielcową)
    ‘jako, że zaczął się Wielki Post, to pomnożymy na krzyż’…
    hihi

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s


%d bloggers like this: