KOINCYDENCJE I KAZUALIDADY

Sledze i lubie, i moze dlatego Wspolmieszkaniec nazywa mnie czasem “Amelie” (choc tak wlasciwe powinien uzywac zbitki  Laurant-Jeunet, czy jakos tak).

Ide sobie np. ulica, a chlopak przede mna ma na sobie zielono-niebieskie adodasy, ktore wlasnie sobie kupil Ru, a w tym samy momencie w radio w sluchawkach anonsuja corke Johnnego Casha, a ja wlasnie wrzucilam jego piosenke na bloga, ktore prowadze dla moich uczniow (thefcteam.wordpress.com).

Albo wczoraj, otworzylam pewna powiesc i rozdzial nazywal sie “Friday, February 14”, a akcja tejze powiesci rozgrywa sie jakies dwie godziny jazdy stad.

O moim ulubionym zbiegu okolicznosci dowiedzialam sie od Iwony, ktora posiada dwie kolezanki:

a) Asie, ktora zna nieco szwedzki i cale zycie wielbila Skandynawie, ze szczegolnym uwzglednieniem Aarhus, ale obecnie mieszka z tubylcem w Kraju B.

b) Asie, ktora zna nieco baskijski i cale zycie uwielbiala Kraj B., ale obecnie mieszka z tubylcem pod Aarhus.

Obie prowadza blogi. Z pewnych wzgledow ujawnie jedynie adres jednego z nich:

http://kimsserver.dk/tymczasem/index.php?post/2014/02/14/The-giraffe-must-die-czyli-awantura-o-Mariusa 

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s


%d bloggers like this: