SZAFIARKI

Moge sobie sluchac Josefa Ulsamera, ale moj blog jakis specjalnie intelektualny ostatnio nie jest – niestety poddaje sie nieco medialnej modzie na komentowanie idiotycznych trendow w popkulturze. Mam nadzieje, ze staram sie jednak przy tym korzystac z nieco bardziej wyrafinowanego doswiadczenia zyciowego – poza tym na blogu glownie zrzedze, moge wiec sobie pozrzedzic na popkulture, zamiast obsmarowywac Trzeciego Wspollokatora za to, ze zajal mi regal (regal stal rok pusty, ale jak go umylam, nagle zrobil sie atrakcyjny dla swojego prawowitego posiadacza) :p

Mam przy tym nadzieje, ze swoja postawa nie przekazuje swoim (mlodocianym) uczniom, ze te wszystkie zjawiska to cos nieslychanie fascynujacego. Ostatnio nieco zbulwersowal mnie zawodowy blog kolegi, na ktorym komentuje ze swoimi podopiecznymi najnowsze skandale – tyle, ze wiekszosci z nich nie kojarze, bo to jakies gify i memy, wsrod ktorych wydarzeniem roku jest lizanie mlotka. Najwyrazniej, jak sie nie wie, kto w Stanach lizal mlotek i kto w Polsce to nasladuje, to juz sie nie da czytac ani Wprostu, ani Newsweeka.

Szafiarki. Gdy pierwszy raz uslyszalam to slowo (padlo z ust Agu), pomyslalam o frywolitkach i hafciarkach, i wymyslilam sobie, ze to jakis typ rekodziela, ktory nagle stal sie popularny wsrod mlodych dziewczat. Tymczasem chodzi o cos takiego:

Co mam im do zarzucania? Wlasciwie niewiele. Po prostu sie dziwuje. Taka, na przyklad, corka premiera ubiera sie przeslicznie, ale nie mam pojecia, skad przecietna osoba mialaby brac na taki styl pieniadze, o praktycznych szczegolach w rodzaju “co robi sie na deszczu w welnianym plaszczu” nie wspominajac. Nie mialabym nic przeciwko wygladaniu jak Audrey Hepburn, ale nigdy nie udalo mi sie znalezc miejsca w moim zyciu na regularne depilowanie brwi, prasowanie mnie przerasta, a makijaz schodzi mi po 3 minutach, bo zawsze ma katar i chusteczke do nosa pod reka:

http://www.makelifeeasier.pl/tag/stroj-dnia

Tworczyni nastepnego bloga nie tylko znajduje czas na dobieranie pod kolor blezerkow – chociaz pracuje na pelny etat w marketingu, jest na biezaca ze wszystkimi mozliwymi trendami w makijazu i dbaniu o stan skory na rynkach azjatyckich, co umozliwilo jej przeobrazenie sie z malomiasteczkowej Polki w koreanska slodzinke. Sadzac po komentarzach, w jej slady poszly setki dziewczyn:

http://azjatyckicukier.blogspot.com.es/2014/01/nietypowe-techniki-makijazu-inspiracje.html

I na koniec szafiarka, ktora bywa. Stylem moze razic (i wole sobie nie wyobrazac rozmiarow jej garderoby), ale wlasciwie milo, ze ktos ma odwage na te wszystkie kolory i ekstrawaganckie dodatki. Tylko ten glos! Mniejsza o kontrast pomiedzy egzotyczna uroda a bezblednym polskim akcentem – ale czy musi byc to ta nieszczesna intonacja, jakze charakterystyczna dla wspolczesnych dziewczyn – intonacja, jak dla mnie, zaniedbanej przez logopede, rozentuzjazmowanej 13-latki. Droga Tamaro, blagam, ogladaj wiecej filmow z lat 60-tych! (Obawiam sie, ze jak tak dalej pojdzie, nie bede rozumiec, co do mnie mowia moje wnuki).

http://www.macademiangirl.com/2014/02/youtube-vlog-5-pytan-do-macademian-girl.html

Advertisements

Tags:

5 Responses to “SZAFIARKI”

  1. shieldmaiden26 Says:

    Masz bardzo ładne brwi anyway ^^

  2. shieldmaiden26 Says:

    Dla mnie to mini-pampering session raz na miesiąc – w międzyczasie poprawiam samodzielnie. Kosztuje 10 zł, trwa 15 minut, mogę porozmawiać z panią kosmetyczką Bogusią i trochę się odprężyć. I jest ładnie.

  3. thewhiterabbit Says:

    Wnuki??? why worry about that?

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s


%d bloggers like this: