1989-1994

Mialam pojechac na 5-10 dni do Fontainebleau, mekki boulder climbing pod Paryzem, ale przeziebienie i mieszkanie w namiocie nie ida ze soba w parze, wiec zostalam w domu. Mam nadzieje wydobrzec do wtorku (w planach Segovia i Toledo), a w miedzyczasie pisac, planowac, gotowac i ogladac “Przystanki Alaska” z polskim lektorem 🙂

Pierwsza “Alaske” wyemitowano w roku 1990 – w Polsce sadze, ze 3 lata pozniej. Pamietam, ze wyszlam wczesniej z balu osmioklasisty, zeby jak co piatek obejrzec kolejny odcinek.

Przy okazji chcialam przypomniec kilka piosenek, ktore przenosza mnie w tamte czasy, od nagrywanych przez nas na wideo teledyskow anonsowanych przez Marka Niedzwieckiego (1989), po samobojstwo K.C. (1994), o ktorym poinformowala mnie w sklepie na Keplera niejaka Asia Kalek, obecnie specjalistka Kruka od diamentow. Tylko dlaczego we wtorek nie bylam w szkole? A, bo to Wielkanoc byla. Potem ogladalam pol dnia MTV News ubrana w czarne body mojej mamy.

Moglabym tu oczywiscie umiescic “Wicked Game” czy “Come as you are”, ale chcialam Was troszeczke zaskoczyc. Still, it´s all so early 90s! 🙂

 

1. Wiekszosc piosenek Martiki brzmi zupelnie jak rownolegle albumy Madonny, ale ta ma swoj wdziek (1991):

 

2. Poprzedniczka Natalii P. w roku 1993:

 

3. Album “Like a Prayer” mialam na kasecie (jeszcze czarnej, a nie przezroczystej), ktorej okladke sama narysowalam pisakami. Czy ktorekolwiek z Was przesluchalo go w calosci? Jest naprawde swietny i miejscami mocno wzruszajacy. Madonna i Sean Penn rozwiedli sie wlasnie w roku 1989. (BTW, jesli kogos kreci Penn, to polecam teledysk do “This is not America” Bowiego i Metheny´ego, ale to inna epoka)

 

4. Jako nastolatka mialam bzika na punkcie Irlandii – byl to bzik absolutnie niezwiazany z rzeczywistoscia, jak to z nastolatkami bywa (patrz uwielbienie dla sredniowiecza a la fantasy np.). Nie pamietam od czego sie to zaczelo, bo na pewno ani od U2, ani od Roddy´ego Doyla, ktorych odkrylam znacznie pozniej (tzn. w 1995). Czyzby az tak oczarowal mnie niebieski przewodnik Let´s Go? Wytropie to kiedys, tak jak udalo mi sie wytropic moje uwielbienie do roslych ninja bawiacych sie mieczami 🙂 Wracajac do naszego utworu, niby klasyk, ale nigdy nie slyszalam lepszej jego wersji. Na okrase, w tle slychac typowo kejtbuszowski basik, chociaz sama Kate Bush w swojej interpretacji polegla.

 

5. Za pierwszym razem tylko posluchajcie z zamknietymi oczami i jesli nie znacie tej mrocznej piosenki, to zgadnijcie ku swojej uciesze, kto spiewa od 1:20. (1989)

 

6. Enya meets a guy with an axe in a motel diner. Niezapomniany roleplay u Hani A. (Keplera 3) z udzialem zaslon, ciemnych okularow i kapeluszy. Przeczytalam kilka dni temu, ze dla wielu osob wlasnie od tego zaczela sie w Polsce nowoczesna telewizja – tylko dlaczego rodzice pozwalali mi to ogladac? ;P Rodzice, dziekuje! (1989)

 

7. Moja lista nie bylaby kompletna bez house´u. Stare dobre czasy, kiedy dziewczyna spiewajaca disco mogla miec na sobie elegancki kostium zamiast siatkowego bikini. (1993)

 

8. Czas na chill-out? Przeniesmy sie to the chilly north. Nie, nie, nie zaserwuje wam ani Roxette, ani Ace of Base 😉 Kolejna kaseta i mysle, ze ciekawa lekcja tolerancji for w tweenie I was back in 1990.

 

9. Polski ambitniejszy pop z tamtych czasow to dla mnie saksofony (czyzby sciagniete z Wong Kar Waia?) i pierwsze grafomanskie teksty z linijkami konczacymi sie slowami “bardzo tak” lub “to”. Album “Kochac inaczej” De Mono zna chyba kazdy (choc jego tytul to raczej tylko uczestnicy “Jaka to melodia”), wrzucam wiec cos innego – film zignorujcie (poza “Slodka noca” grupy Rezerwat), najlepsze saksofony od 01:13:22 (boze, jaka ja mam dobra pamiec). (1989)

A jesli zastanawiacie sie, skad znacie ten instrumental, to ze slowami macie go tu:

 

10. Na koniec z przytupem. Polski rock nie musial byc smutny. (1989)

 

To juz 25 lat!

 

Nic to, this is ladies´night – ide ogladac na kablowce Grey´s Anatomy.

Advertisements

Tags: , , , , , , ,

2 Responses to “1989-1994”

  1. shieldmaiden26 Says:

    To są trochę wcześniejsze czasy, niż moje, a i Twoje inspiracje zawsze mnie ciekawiły, więc słuchałam z przyjemnością większą, niż zwykle (bo czasem robię sobie przeglądy ejtisów i najntisów). Martika ma okropnie pomalowane usta!

    Miałam (raczej po mamie) kilkadziesiąt takich kaset, o jakich piszesz. Moje były już przezroczyste i opisywane jedynym w domu markerem, na który chuchałam i dmuchałam chyba z 4 lata.

    Natomiast Madonna była nagrana na kasecie zielonej! Nigdy wcześniej ani później już takiej nie widziałam! I maltretowałam ją jak szalona. Kiedyś na w-fie zadano nam przygotowanie choreografii aerobikowej. Zrobiłam do Like a Prayer :D!

  2. sulthien Says:

    :))))

    Wlasnie zaczelam (na prosbe mamy) spisywac rozne historyjki (glownie muzyczno-kulinarne) z mojego dziecinstwa i wlasnie przypomnialas mi, ze z kolezanka Iwona S. tez wymyslilysmy choreografie (inspirowana Janet Jackson) do gotowego podkladu na moim miniaturowym keyboardzie Casio.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s


%d bloggers like this: