TOLEDO

Przede wszystkim musicie wiedziec, ze podrozujemy w ciemno – tzn. wiemy, gdzie jest kemping, ale nie sprawdzamy w zadnych przewodnikach, co wypada nam zwiedzic, zeby sie nie stresowac i spontanicznie odkrywac dane miasto. W Bordeaux przegapilismy w ten sposob jakis palac na wodzie czy cos, ale pobyt tam i tak uwazam za bardzo udany ūüôā¬†Osobiscie nie czytam (juz) przewodnikow, bo po pierwsze i tak pozniej nie pamietam, w ktorym roku zbudowano kosciol swietego Kryspina, a pod drugie drazni mnie czy tez smieszy to cale odhaczanie – widzielismy x, zrobilismy sobie tam zdjecie, to teraz czas na y. Ja jestem nerwowa, i jesli nie mam czasu na y z listy, robi mi sie smutno. Albo np. w Japonii wiedzialam czasem wiecej od pana przewodnika i mnie to irytowalo. Polecam jednak wizyte w szwedzkim Trollhattan, ktore odkrylam wlasnie na zasadzie “przeczytaj Lonely Planet/ Rough Guide o Szwecji i wybierz miasto, ktore najbardziej ci sie podoba, a nie po prostu Sztokholm”. So posh, so hipster! ūüėõ

Toledo jest miastem idealnym do beztroskiego szwendania sie, bo tamtejsza starowka to jeden wielki disneyowski zamek – a raczej disneyowskie zamki to jedno wielkie Toledo. Kiedys myslalam, ze widoczki z serii “miasto o wielu wiezach na szczycie wzgorza” to cos rownie bajkowego jak jednorozec – teraz wiem, ze te wszystkie krajobrazy wywodza sie z Hiszpanii :p A Toledo to nie tylko socjalistyczny cukierek ūüėČ (choc osobiscie wolalam “paryskie” i “Romeo”).

Toledo jest wiec beŇľowym/bezowym miastem polozonym na wgorzu nad malowniczym wawozem, miastem pelnym kosciolow, waskich uliczek oraz sklepikow z ceramika i… Hello? Na¬†wiekszosci wystaw kroluja bowiem noze i miecze. Setki nozy, dziesiatki mieczy. Na co drugiej wystawie. Ewentualnie figurki rycerzy albo bizuteria z “Wladcy Piercieni”, trafiaja sie tez kusze, szyszaki, herby itp. Okazuje sie bowiem, ze to wlasnie tutaj, kilkadziesiat kilometrow na poludnie od Madrytu, produkuje sie bron do takich znanych produkcji filmowych jak “LOTR”, “Gra o Tron” czy “The Hunger Games”. Fani RPG poczuja sie tu jak w raju, za to amatorzy czegos bardziej wyrafinowanego zawsze moga sie schronic w sklepiku z zydowskimi pamiatkami przy synagodze Santa Maria Blanca albo zakupic egzotyczna dla nas orczate czyli napoj z migdalow ziemnych.
IMG-20140428-WA0002

 

Gdzie sie zatrzymac? Jakby co, maja Hiltona. A tak na serio, w luksusowym kempingu “El Greco” z basenem z widokiem na miasto i¬†cudownie szumiaca nocami rzeka, na przystanek autoobusowy prowadzi piekna aleja. Tuz obok miesci sie luksusowy osrodek, ktory mozna wynajac na wesele albo bankiecik

http://www.cigarraldelangelcustodio.com/

 

Gdzie sie posilac? Zapasami z wlasnego plecaka w przeslicznych ogrodach Museo El Greco.¬†Za¬†trzy euro, oprocz ogrodow i WC ;), mozna zwiedzic zrekonstruowany dom z XIVw. i zobaczyc kilkanascie obrazow slynnego emigranta, ktory wedlug mnie malowal wampiry z artretyzmem, ale co tam kto lubi. Na piwko z kolei polecam “holenderski” bar “Agapo – Indie & Food” w zaulku kolo glownego placu miasta o rewelacyjnej nazwie Zacodover.

Co zwiedzic?¬†Jesli nie lubicie sie szwendac bez celu po waskich uliczkach (dziwni jestescie), to na poczatek mozna zaliczyc klasyczna trase turystyczna od mostu¬†Marcina az po Museo El Greco, potem udac sie na azymut pod katedre, a nastepnie¬†obejsc mury miejskie. Ja wpadlam tez do kosciola sw. Leokadii, bo tak ma na imie moja babcia ūüôā Jest to chyba jedyny kosciol w miescie, do ktorego nie stoi kolejka Azjatow.

Advertisements

Tags: , , ,

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s


%d bloggers like this: