SALAMANKA

Salamanka to zupelnie normalne miasto: na rowninie, z bocianami i srokami, masa normalnych barow (czyli takich ktore nie maja 4m2 i szynek u pulapu) i szerokimi ulicami pelnymi sieciowek. Ale ktos w sam jej srodek wetknal kawalek Rzymu – zdarzaja sie cale ulice w beżu, rzezbionych fasadach i z kilkoma roslymi cyprysami w tle. Fasady sie zreszta w koncu zaczynaja mylic, bo katedra ma kilka, przed uniwersytetem spedza sie sporo czasu, szukajac slynnej zaby, a potem mozna jeszcze wpasc na klasztor sw. Estebana i myslec, ze to znowu katedra. Ups.

Pamietajcie, zeby cieplo sie ubrac, bo Salamanka slynie z silnych wiatrow – ja nie przegrzalam sie pod koniec kwietnia mimo rajstop pod spodniami i zimowej kurtki na gruby sweter.

Gdzie sie zatrzymac? Raczej nie na kempingu Don Quijote, bo maja kiepskie lazienki i trudny wyjazd. Za to duzo taniej niz w Toledo.

Gdzie zaparkowac (bo kempingi sa pod miastem)? Polecamy Calle de la Radio kolo torow.

Gdzie sie posilac? Och, wybor na Starowce jest ogromny. Powazniejszy posilek najlepiej w weganskiej Cafe Atelier na Calle Serranos, chyba ze komus zalezy na widoku za oknem (takim jak Plaza Mayor by night z Abadia Plaza) albo czyms miesnym, nie rezygnujac jednak z ladnego wystroju (Don Quijote Cafe, rowniez na Serranos, dostepne opcje wegetarianskie). W Don Mauro przy Plaza Mayor bylismy chyba najmlodsi, ale do napojow daja naprawde duze przekaski gratis i do wyboru. W Meson Cervantes ceny nie pozwalaja na delektowanie sie widokiem na Plaza Mayor z jadalni na pietrze, ale liczba lamp naftowych, starych szyldow i czarnych telefonow na metr kwadratowy robi wrazenie. Na placu mozna sobie przeciez posiedziec za darmo (wiele osob siedzi po porstu na ziemi), zerkajac na poprzebieranych gosci wieczorow kawalerskich i eleganckich absolwentow swietujacych z rodzinami wreczenie dyplomow. Wlasny lunch mozna zjesc na imponujacych schodach palacu Wydzialu Filologii na przeciwko katedry, a jesli pada i wieje, to w ichnim patio. I wreszcie slodycze – co powiecie na cztery probki pitnej czekolady w kawiarni firmy Valor zalozonej w 1881 roku?

http://www.chocolateriasvalor.es/carta/chocolates-gourmet/cuatro-sentidos-de-chocolate/1/33#chocolates-gourmet

 

Co zwiedzic? Oczywistosci sa na Starowce, ale nie przegapcie sklepu uniwersyteckiego i Archivo General de la Guerra Civil, w ktorym mozna zobaczyc odtworzona z autentycznych eksponatow… loze masonska. Na Plaza de la Concordia za domem towarowym Corte Ingles zdarzaja sie ciekawe wystawy (my zalapalismy sie na spacer po ulicach i domach rzymskiego miasta 4D, tzn. lacznie z zapachami), niektorym spodoba sie tez pobliska wieza cisnien, plac do corridy z posagami matadorow czy ogrody jezuickie po drugiej stronie rzeki. I koniecznie wejdzcie do 4-pietrowej Zary przy Calle Toro, ktora miesci sie w dawnym kosciele 😛

Advertisements

Tags: , , , , ,

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s


%d bloggers like this: