Archive for the ‘Porady’ Category

DIETING MYTHS

July 25, 2016

What I greatly dislike about various health-promoting blogs, Youtube channels and such is the number of half new-age half maedieval drivel such as the blood type diet. Here is one of the myths discussed by a reliable specialist

http://www.quickanddirtytips.com/health-fitness/trends-fads/what-are-the-benefits-of-lemon-water

and the specialist herself for further reference

http://nutritionovereasy.com/about/

Advertisements

RAW SATAY SPRING ROLLS

July 24, 2016

Found this recipe in the August issue of the British edition of The Good Housekeeping Magazine but I skipped some ingredients and made it more spicy.

Preparation time – 40 minutes max. Serves 3-4 (14 rolls)

IMG_20160724_142006

For the filling – 1 cucumber, 1 yellow pepper, 2 carrots (all julienne), 1 small iceberg lettuce (finely shredded), 14 sheets of rice paper, 100g fine rice noodles

For the sauce – peanut butter wizzed with some water plus soy sauce and lime juice to taste.

Cover the noodles with boiling hot water, cover, set aside for 4 minutes, drain and rinse in cold water.

Meanwhile, cut up the veggies and mix them in a large bowl with the peanut sauce.

Prepare a baking tray with warm water in it. Soak each sheet for 30 seconds. Place a bundle of peanut vegetables and some pasta in the middle, then fold tightly.

Serve with chili sauce.

 

 

 

 

 

THE LIBRARY-READY BODY CHALLENGE DOES YOGA (1)

July 24, 2016

The easiest asana in the world if you can sit straight. Well, I can’t, as the doctor who needed several attempts to put in my epidural can confirm. But I like the way in which words flow out of this nice yogini’s mouth. Recommended with some Gamelan Degung on Spotify in the background – and raw satay spring rolls in your stomach.

 

PROSTSZA CAPONATA

November 30, 2015

1/2 pokrojonego w kosteczke baklazana (reszte mozna zamrozic)

1 drobno posiekana cebula

2 dojrzale, drobno posiekane pomidory

3 lyzki kaparow

7 zielonych oliwek

garsc rodzynek

ocet winny

Zarumien baklazana. Odstaw. Zeszklij cebule, dodaj pomidory, poczekaj na sosik. Dodaj kapary, oliwki, rodzynki, 3 lyzki octu, 2 lyzki cukru i poczekaj, az sosik chwyci smak. Dodaj baklazana, poddus do miekkosci.

63,4

November 20, 2015

Po porodzie, z dziewiecioma kilogramami na plusie, postanowilam po raz pierwszy w zyciu przejsc na diete odchudzajaca – nawet nie dlatego, zeby przeszkadzal mi brzuszek, ale zeby skorzystac z okazji i zadbac o zdrowe nawyki, ktore pozniej moglabym przekazac maluchowi – zwlaszcza, ze z badania zrobionego juz iles lat temu wynikalo, ze moje cialo sklada sie w ponad 30% z tluszczu, a powinno w 22%.

Po porade udalam sie do fachowca – mlodej, energicznej dietetyczki, ktora wprawdze chyba wiecej czasu spedza na swoim firmowym insta, fb, yt i innych kanalach niz z pacjentami, ale posiada tez liczne dyplomy, legendarna maszyne ze skakanka i imponujacy gabinet po tatusiu-ginekologu, zaraz kolo plazy.

Moja dieta to wlasciwie zdrowe odzywianie sie, co bardzo mi sie podoba. No i chudne. Mimo a tu chai latte, a tu batonika na miescie, a tu ale tylko jeden plasterek kielbaski. Byc moze imponujace efekty to wynik hormonow, who knows, w kazdym razie uwazam, ze tak odzywiac sie nalezy, i pozostaje mi tylko zalowac, ze nie wiem, jak wpasowac w te ramy weganizm – nie tylko o zrodla bialka czy suplementacje mi tu chodzi, ale takze o to, ze tak wiele weganskich dodatkow jest sprowadzanych boginii wie skad, np. moje sztuczne jajka byly z Australii, a ser ze Szkocji.

Podstawy:

> zamiast pieczywa – cztery sucharki/wazy na dobe lub cos na mace owsianej

> zamiast wedlin – wlasnorecznie pieczone kawaleczki piersi kurczaka lub indyka (ja dodaje rozmaryn lub miksy grillowe Kamisu)

> zamiast cukru – sztuczne slodziki i to z rzadka

> z nabialu – wylacznie odtluszczone twarozki i jogurty

> maksymalnie 2 lyzki oliwy z oliwek dziennie, wiec na patelni rozprowadzamy pedzlem do pieczenia

> zero alkoholu

> na obiad lub kolacje – na talerzu 1/4 to miesa/ryby, a 3/4 (lub wiecej) to warzywa

Przykladowe sniadania:

> omlety z 4 bialek, maki owsianej, slodziku i przypraw (np. cynamon)

> dwa sucharki, zrodlo bialka (kilka kawaleczkow piersi drobiowej albo lyzek twarozku), jakies warzywka

> banan zmiksowany z awokado, dwoma daktylami medjool i lyzka odtluszczonego kakao

> malutka miseczka twarozku z 3 lyzkami platkow owsianych i owocami

Przekaski (co 2h):

> kawaleczek piersi drobiowej/ lyzka twarozku / owoc / jogurt

 

 

MUM IS THE WORD

June 9, 2014

I still don´t know whether I want to have kids, for many reasons, from being lazy and vain to serious ethical issues, such as “shouldn´t I rather help people who already exist” or “hat about landfill nappies”. However, ever since one of my best friends had her first kid at the age of (exactly) 25, I do like reading about childbearing and child rearing, more or less in the same way I liked reading about U2 and Formula 1 when I was 16. This post is a collection of my favourite internet resources – be it documentaries, blogs or online communities – a way of decluttering my brain, which is where I´m currently storing all the links 🙂

 

BLOGS

http://mommamojo1.wordpress.com/

http://raddestmom.com/

 

VLOGS

https://www.youtube.com/channel/UCoRiSMlOkPf3ReCyPZmJdIw

 

DOCUMENTARIES

 

ONLINE COMMUNITIES

http://www.holisticmoms.org/

http://www.kveller.com/

https://www.facebook.com/groups/217536521602719/?fref=ts (Polish)

 

ONLINE MAGAZINES

http://muthamagazine.com/

MITY ZYWIENIOWE

May 24, 2014

Wpis ten dedykuje Curtiusowi, Foucault i innym pisarzom, ktorzy uswiadomili mi, jak wielu z nas nadal zyje w Sredniowieczu.

 

 

1. ZARYSOWANA PATELNIA SZKODZI

 

“Teflon to bezpieczne połączenie węgla z fluorem. Nic mi nie wiadomo o tym, by miał być rakotwórczy – mówi naTemat prof. Henryk Galina z Politechniki Rzeszowskiej.

Naukowiec twierdzi, że historie o szkodliwości porysowanej patelni również można włożyć między bajki. – Porysowana patelnia teflonowa nie jest rakotwórcza, jest bezpieczna. Polecam co prawda naczynia z powłoką ceramiczną , ale nie ze względu na zdrowie, tylko dlatego, że teflon nie jest bardzo odporny na uszkodzenia mechaniczne – kwituje prof. Henryk Galina.

Podobnego zdania jest prof. Jadwiga Laska z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. – Byłabym ostrożna z wysuwaniem wniosków o rakotwórczości teflonu. To jeden z najbardziej odpornych na temperaturę polimerów – wyjaśnia. – To materiał obojętny, nie wchodzi w reakcję z potrawami. Pokrywa się nim naczynia z innych tworzyw, najczęściej stali czy aluminium. Jeśli powłokę się uszkodzi, to jedzenie może wchodzić w reakcję nie z teflonową powłoką, ale materiałem, z którego wykonano naczynie np. stalą. Związki powstałe w wyniku takiego procesu mogą nieść za sobą ukryte działanie toksyczne – wyjaśnia profesor Jadwiga Laska.

Producenci teflonu utrzymują, że o ile gotuje się potrawy na normalnych temperaturach (do 260 stopni Celsjusza), nie ma absolutnie żadnego ryzyka. W przypadku przegrzania teflonu, może co najwyżej dojść do objawów “grypy na skutek oparów polimerowych”, która przytrafia się zazwyczaj spawaczom czy pracownikom fabryk, w których osiągane są bardzo wysokie temperatury przy np. spiekaniu. Nie jest ona groźna, nie trzeba jej specjalistycznie leczyć i nie ma skutków ubocznych.

 

http://natemat.pl/22967,teflon-to-azbest-xxi-wieku-zarysowane-patelnie-sa-rakotworcze-niebezpieczenstwo-czai-sie-w-naszej-kuchni

 

 

2. NALEZY JESC 5 MALYCH POSILKOW DZIENNIE

 

“W naukowych bazach medycznych o światowym zasięgu nie ma badań określających zmiany parametrów zdrowia w zależności od częstości spożywania pokarmu na dobę. Sprawa jest nad wyraz indywidualna. Jedni mogą jeść 1 x dziennie i cieszą się świetnym zdrowiem, a inni nie. Jedni mogą jeść 6 x dziennie i szybko się pochorują, a inni nie.

Zbyt długie przerwy pomiędzy posiłkami powodują zmniejszenie koncentracji uwagi, ociężałość, zmęczenie oraz osłabienie. Nie jest to prawda. Jeśli ktoś jest przyzwyczajony do takiego schematu rzadkiego jedzenia i jest zdrowy to nawet lepiej funkcjonuje będąc głodnym. Ketoza, z którą mamy do czynienia w trakcie głodzenia zwiększa wydolność naszego mózgu.

 

http://pogromcymitowmedycznych.pl/myth/1179/cz%C4%99ste-jedzenie-jest-zdrowe/

 

 

 

3. ZAKWASZAMY ORGANIZM

 

“Produkty zwierzęce (mięso, ryby, jaja) oraz produkty zbożowe mają właściwości kwasotwórcze (zakwaszają organizm). Jedna z największych bzdur, jakie istnieją. Człowiek ma pH w stałych, fizjologicznych, określonych wartościach. Zjedzenie jajka nie wpływa na pH organizmu! Chyba, żeby sobie jajko podać dożylnie.” (zrodlo jak wyzej)

 

 

 

4. BRAZOWY CUKIER JEST ZDROWSZY

 

“Because of its molasses content, brown sugar does contain certain minerals, most notably calcium, potassium, iron and magnesium (white sugar contains none of these). But since these minerals are present in only minuscule amounts, there is no real health benefit to using brown sugar. The real differences between the two are taste and the effects on baked goods”.

 

http://www.nytimes.com/2007/06/12/health/nutrition/12real.html?_r=2&.&

 

 


5. NIE POMIJAJ SNIADANIA

 

“Only a handful of rigorous, carefully controlled trials have tested the claim, the new report, published in The American Journal of Clinical Nutrition, found. And generally they conclude that missing breakfast has either little or no effect on weight gain, or that people who eat breakfast end up consuming more daily calories than those who skip it”.

 

http://well.blogs.nytimes.com/2013/09/10/myths-surround-breakfast-and-weight/

 

 


6. NAJLEPSZE DIAGNOZY ALERGII TYLKO Z BICOMOW CZY APARATOW MORA

 

“Gdyby ktoś miał wątpliwości, tak, to jest generator Hartleya na transformatorze o przekładni 10.6 😀 Urządzenia te zostały twórczo dopracowane z wykorzystaniem najnowszych metod psychologii i BDPN (Biorezonanowego Drenowania Portfela Naiwnych) do postaci obecnych prezentowanych w linkach”.

 

http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic751569.html

 

(Tak w ogole, to pani alergolog litosciwie mi wyjasnila, ze alergie pokarmowe to sa tylko te, od ktorych sie puchnie, a jakies tam pobolwenia, to sa nietolerancje, na ktore nie ma zadnych testow.)

 

 


7. GLUTAMINIAN SODU SZKODZI

 

“Skończyłam czytać na zdaniu: “bywa mylony z glutaminianem sodu – szkodliwym dla zdrowia dodatkiem do żywności”. Że tak zacytuję European Food Information Council: Jest to naturalny aminokwas, który można znaleźć prawie w każdym rodzaju pożywienia, szczególnie w produktach wysokobiałkowych, takich jak np. produkty nabiałowe, mięso i ryby, jak również w wielu warzywach. Produkty żywnościowe używane ze względu na walory smakowe, takie jak grzyby i pomidory, mają wysoki poziom naturalnych glutaminianów. Organizm ludzki również produkuje glutaminian, który ma znaczenie w wielu procesach metabolicznych.
Więcej tu: http://www.eufic.org/article/pl/artid/60/”

 

http://foch.pl/foch/1,138503,15995944,Bez_glutenu_czy_bez_sensu__Moda_na_diete_bezglutenowa.html

 

 

 


8. JESLI MASZ GRUPE KRWI ZERO, MOZESZ JESC DUZO MIESA

 

“Diety zaprojektowane pod nasz genotyp to z całą pewnością przyszłość, jednak dzisiaj nie mamy jeszcze powszechnych narzędzi do zbadania naszych genów, by układać pod nie diety. Grupy krwi nie mają nic z tym wspólnego, choć również odwołują się do rzekomych genetycznych i ewolucyjnych uwarunkowań. (…). Mogłeś otrzymać od matki geny odpowiedzialne za grupę krwi zero, ale zestaw genów odpowiedzialnych za metabolizm składników pokarmowych już od ojca.”

 

http://www.sci-fitness.pl/2013/09/bzdury-zgodne-z-grupa-krwi.html

 

 


9. BOLI CIE BRZUCH? TO KANDYDOZA!

 

“Dowiedzieliśmy się skądś że, o zgrozo, mamy drożdżaki w jelitach (jak może i nawet 80% populacji ludzkiej, i nie tylko – żeby było nam raźniej, gady na przykład są w identycznym położeniu pod tym względem). (…) Pomysł „diety przeciwgrzybiczej” czy „nisko (ewentualnie bez-)cukrowej” nie ma sensu, ze względu na to, że cukry proste, dwucukry i oligosacharydy wchłaniane są w przednich częściach jelita cienkiego, a więc i tak niedostępne dla drożdżaków, które siedzą głównie w jelicie grubym. Przeprowadzone badania wskazują zresztą, że dieta wysokocukrowa nie ma wpływu na drożdżakową kolonizację jelit.”

 

http://sporothrix.wordpress.com/2010/12/05/kandydoza-iii/

 

 


10. DETOX DOBRY NA WSZYSTKO

 

“Głodówka powoduje, że organizm zaczyna wykorzystywać tłuszcze – a te są „spalane” do ciał ketonowych. To właśnie one odpowiedzialne są za samopoczucie jakby „na haju” w trakcie głodówki. Po początkowym okresie złego samopoczucia (bóle głowy, osłabienie) wiele osób zaczyna czuć się całkiem dobrze. (…) Jako praktykujący patolog wykonałem w swoim życiu ponad 100 sekcji. To niezbyt dużo, ale proszę mi wierzyć – żadnych „złogów w jelitach” nigdy nie widziałem”. 

 

http://sceptycy.org/?p=1540

 

 

 


Howgh. Ciag dalszy chetnie nastapi. A jesli chcecie powalczyc z mitami medycznymi (szczepienia, borelioza, kinezjologia edukacyjna…), polecam sporothrix.wordpress.com Silna kobitka, ostatnio juz nawet nie szarlatani, ale i Wyborcza z nia walczy. O mitach zwiazanych ze sportem (brzuszki na brzuch itp.) pisze z kolei http://www.sci-fitness.pl/

RU´S PROJECT HAPPINESS

April 17, 2014

1. DO SPORTS

In a good week that´s two visits to the swimming pool, two visits to the climbing gym and one climbing trip.

 

2. GET OUT

Do realise that you need some fresh air, just like a 1950s baby did. Working in front of a computer and then relaxing in front of one is not a good idea. If you are not into hiking or the weather is bad, at least leave your house after a Saturday siesta swearing not to be back by 9 o´clock: attending public exhibitions counts too if you walk to and from the city centre.

 

3. DON´T SNACK

Three meals a day, always at the same time, always at a table and mostly without the TV on. One of the two lunch courses is always boiled vegetables and one of the two dinner courses is usually a salad. Alcohol intake – maybe a couple of beers at the weekend and getting drunk once every few months (take with you only the amount of money you want to spend on alcohol and when it runs out, come back home). As to sweet things, if you were given a bar of chocolate for Christmas, most of it should still be there in late April.

 

4. SLEEP WELL

Invest a fortune in a good bed and mattress. Sleep with the windows closed and the shutters down to get rid of any outside noises or lights.

 

5. GET ON WELL WITH PEOPLE

Call on your parents almost every evening for a quick chat and dine with them at least twice a week for a really close bond. Do sports with your sibling to socialise and compete at the same time. See your friends regularly, and I mean all your friends, from kindergarten on, even if it´s only a beer once every two years with the latter. Call your girlfriend a princess and treat her accordingly. Claim that the most important thing for you is to keep her happy.

 

6.  HAVE A CAT

Stroking a cat reduces stress levels – very useful if you are dining with your parents at the same time.

 

7. DON´T WATCH TV

Of course you can watch films on DVDs but not to often (maybe one every two months or so) – it´s much better to talk to people,  instead of watching a screen together in silence. Any series are out of the question, unless you count as one a series of climbing/surfing videos.

 

8. DON´T OVERUSE INTERNET

Reading about something silly on yahoo or checking out people´s photos on whatsapp is acceptable, as well as a mild addiction to second-hand car ads, but all those social networks are just silly.

 

9. SING MADE-UP SONGS AND ACT SILLY

Sing impromptu songs about what you are up to right now (“I´m peelinga  carrot, a carrot, a carrot”), grab your girlfriend to swing her around shrieking or jump on your bike like a showing off 13-year-old.

 

10. EVERY EVENING THANK FOR ALL YOUR BLESSINGS OUT LOUD

You can walk, you have a job, a flat with electricity and hot running water, a comfortable bed and someone to hug to. Isn´t it amazing? And even if something happens, and you remind yourself that it might every day, you still have many lovely memories inside of you or inside other people that know you.

 

11. AH, AND DON´T WORRY TOO MUCH.

c 005

VEGAN

March 3, 2014

W niedziele zrobilam wreszcie cos na co mialam ochote od kilkunastu lat, czyli (odpukac) przeszlam na weganizm. Nie bede sie tu z nikim klocic po co – po prostu zawsze mnie to krecilo i tyle. Jako nastolatka za szczyt szpanu uwazalam taka wlasnie diete, sluchanie Rage Against The Machine i jezdzenie na snowboardzie (plus oczywiscie super wygodne snowboardowe ciuchy) – a jako ze teraz uwazam wszelkie odmiany narciarstwa za szkodliwe dla srodowiska (kojarza mi sie ze sportami w “Nowym wspanialym swiecie”), markowe ciuchy sa drogie (musze najpierw donosic te po fazie na Jean Seberg), a muzyki slucham, zeby sie zrelaksowac (w glosniku “Medieval Dances for flute and harp” Laurel Zucker i Susan Jolles), coz mi wiecej pozostalo? 😉

Pomogla mi Mayim i jej ksiazka. Wprawdzie narzekalam tu juz na to, ze jej weganizm jest bardzo amerykanski (“vegan pumpkin pie mix” w przepisie na ciasto dyniowe, hello?), ale przynajmniej nie jest tak nawiedzony jak makrobiotyka czy kuchnia pieciu przemian – obie moze i zdrowe, ale oparte na filozofiach z czasow, kiedy filozofowie byli lekarzami, methinks. Nie chodzi mi o to, ze mam zamiar robic zupe z klopsikami z macy (nieortodoksyjny przepis w przetlumaczonej przeze mnie ksiazce “Lunch w Paryzu”, o ile macie pod reka pasternak), ale ze gdzies tam mieszkaja te wszystkie dzielne kobiety, ktore gotuja wegansko dla swoich dzieci i w dodatku w miare  (nie bez starc) wspiera je w tym rodzina.

W byciu weganka ma mi pomoc dobrze zaopatrzona spizarka – dzieki dziennikowi zdrowia (zapiskom w kalendarzu Chodakowskiej) odkrylam, ze jestem najbardziej podatna na pokusy, kiedy latwiej mi siegnac po zolty ser czy pasztet (niewskazane bez wzgledu na przekonania), niz wyjsc z domu po sloik cieciorki. Musze wiec zadbac o to, aby ow przyslowiowy sloik zawsze w domu byl.

(Druga zasada to jedzenie wylacznie dla zaspokojenia glodu).

Jesli jestescie ciekawi, co ciekawego mozna miec w spizarce:

– zielona herbate sencha (Jesli nie jestem pewna, czy to glod, pragnienie czy lenistwo, robie sobie teraz kubek zdrowej herbaty.)

– chleb zytni lub orkiszowy (Do orkiszowego nawet Ru sie przekonal, bo te ich nieszczesne bagietki z waty tak szybko schna, ze zwykle polowe sie wyrzuca.)

– krakersy z mielonych kasztanow lub z kaszy gryczanej (Kupne oczywiscie – te wszystkie przepisy na mielenie, prazenie i kielkowanie to kolejna rzecz, ktora odrzuca mnie od moich starych wegetarianskich ksiazek kucharskich.)

– melase (Dotychczas znana mi wylacznie z amerykanskich ksiazek dla dzieci, ponoc pelna zelaza itp.)

– sol gruboziarnista z rozmarynem (W domu uzywam tylko tej soli i po ponad roku mam jeszcze pol malutkiego sloiczka.)

– sos sojowy z wasabi i kolendra

– pasztet marchewkowo-migdalowy (Na razie kupny, ale zrobie.)

– wakame (do szybkich zup)

– pestki slonecznika, pestki dyni, sezam, len, migdaly, rodzynki (Siup do wszystkiego: dynia do sniadaniowego kremu z dyni, slonecnzik do sniadaniowego smoothie z babanow i awokado, sezam na tofu…)

–  waniliowe bialko dla sportowcow w proszku (na batoniki lub do owsianki)

– kasze jaglana, quinoe, makaron razowy

– otreby orkiszowe, organiczne muesli

– proszek niby-jajo (Odkrylam jednak, ze jest z Australii, wiec chyba bede polweganka na jajach bio – albo poszukam innego sklepu.)

– soczewice, cieciorke

– tofu

– awokado, swiezy szpinak, gazpacho

– mleko owsiane

Trzymajcie kciuki za moj pierwszy weganski wyjazd – w ten weekend bede w Madrycie na konferencji.

ANKIETA :)

February 19, 2014

 

PS. Przepraszam za bledy w przypadkach, ale ankiety nie da sie zredagowac po zapisaniu 😦