Archive for the ‘Recipes’ Category

RAW SATAY SPRING ROLLS

July 24, 2016

Found this recipe in the August issue of the British edition of The Good Housekeeping Magazine but I skipped some ingredients and made it more spicy.

Preparation time – 40 minutes max. Serves 3-4 (14 rolls)

IMG_20160724_142006

For the filling – 1 cucumber, 1 yellow pepper, 2 carrots (all julienne), 1 small iceberg lettuce (finely shredded), 14 sheets of rice paper, 100g fine rice noodles

For the sauce – peanut butter wizzed with some water plus soy sauce and lime juice to taste.

Cover the noodles with boiling hot water, cover, set aside for 4 minutes, drain and rinse in cold water.

Meanwhile, cut up the veggies and mix them in a large bowl with the peanut sauce.

Prepare a baking tray with warm water in it. Soak each sheet for 30 seconds. Place a bundle of peanut vegetables and some pasta in the middle, then fold tightly.

Serve with chili sauce.

 

 

 

 

 

PROSTSZA CAPONATA

November 30, 2015

1/2 pokrojonego w kosteczke baklazana (reszte mozna zamrozic)

1 drobno posiekana cebula

2 dojrzale, drobno posiekane pomidory

3 lyzki kaparow

7 zielonych oliwek

garsc rodzynek

ocet winny

Zarumien baklazana. Odstaw. Zeszklij cebule, dodaj pomidory, poczekaj na sosik. Dodaj kapary, oliwki, rodzynki, 3 lyzki octu, 2 lyzki cukru i poczekaj, az sosik chwyci smak. Dodaj baklazana, poddus do miekkosci.

HISZPANSKA ZUPA PAPRYKOWA

November 30, 2015

1 litr wywaru warzywnego (nasz byl z porow, brokulow, marchewki i cukinii – wczesniej przez dwa dni jedlismy puree z pestkami slonecznika)

1/2 czerwonej papryki

1 puszka pimientos de piquillo (mozna zastapic papryka pieczona w piekarniku)

1 plaster membrillo (mozna zastapic 3 lyzkami twardej marmolady owocowej, takiej do zlepiania ciasteczek, ale nie marmolada z pigwy, bo polska jest robiona na kwasno a nie na slodko)

6-8 lyzek ryzu

Ugotuj ryz w wywarze z drobna pokrojona czerwona papryka. W miedzyczasie zmiksuj papryki z puszki, membrillo i resztki puree. Podgrzej puree w wywarze. Dopraw czarnym pieprzem, slodka papryka, galka muszkatalowa i sproszkowana kolendra. Podawaj ze swieza bazylia.

63,4

November 20, 2015

Po porodzie, z dziewiecioma kilogramami na plusie, postanowilam po raz pierwszy w zyciu przejsc na diete odchudzajaca – nawet nie dlatego, zeby przeszkadzal mi brzuszek, ale zeby skorzystac z okazji i zadbac o zdrowe nawyki, ktore pozniej moglabym przekazac maluchowi – zwlaszcza, ze z badania zrobionego juz iles lat temu wynikalo, ze moje cialo sklada sie w ponad 30% z tluszczu, a powinno w 22%.

Po porade udalam sie do fachowca – mlodej, energicznej dietetyczki, ktora wprawdze chyba wiecej czasu spedza na swoim firmowym insta, fb, yt i innych kanalach niz z pacjentami, ale posiada tez liczne dyplomy, legendarna maszyne ze skakanka i imponujacy gabinet po tatusiu-ginekologu, zaraz kolo plazy.

Moja dieta to wlasciwie zdrowe odzywianie sie, co bardzo mi sie podoba. No i chudne. Mimo a tu chai latte, a tu batonika na miescie, a tu ale tylko jeden plasterek kielbaski. Byc moze imponujace efekty to wynik hormonow, who knows, w kazdym razie uwazam, ze tak odzywiac sie nalezy, i pozostaje mi tylko zalowac, ze nie wiem, jak wpasowac w te ramy weganizm – nie tylko o zrodla bialka czy suplementacje mi tu chodzi, ale takze o to, ze tak wiele weganskich dodatkow jest sprowadzanych boginii wie skad, np. moje sztuczne jajka byly z Australii, a ser ze Szkocji.

Podstawy:

> zamiast pieczywa – cztery sucharki/wazy na dobe lub cos na mace owsianej

> zamiast wedlin – wlasnorecznie pieczone kawaleczki piersi kurczaka lub indyka (ja dodaje rozmaryn lub miksy grillowe Kamisu)

> zamiast cukru – sztuczne slodziki i to z rzadka

> z nabialu – wylacznie odtluszczone twarozki i jogurty

> maksymalnie 2 lyzki oliwy z oliwek dziennie, wiec na patelni rozprowadzamy pedzlem do pieczenia

> zero alkoholu

> na obiad lub kolacje – na talerzu 1/4 to miesa/ryby, a 3/4 (lub wiecej) to warzywa

Przykladowe sniadania:

> omlety z 4 bialek, maki owsianej, slodziku i przypraw (np. cynamon)

> dwa sucharki, zrodlo bialka (kilka kawaleczkow piersi drobiowej albo lyzek twarozku), jakies warzywka

> banan zmiksowany z awokado, dwoma daktylami medjool i lyzka odtluszczonego kakao

> malutka miseczka twarozku z 3 lyzkami platkow owsianych i owocami

Przekaski (co 2h):

> kawaleczek piersi drobiowej/ lyzka twarozku / owoc / jogurt

 

 

MITY ZYWIENIOWE

May 24, 2014

Wpis ten dedykuje Curtiusowi, Foucault i innym pisarzom, ktorzy uswiadomili mi, jak wielu z nas nadal zyje w Sredniowieczu.

 

 

1. ZARYSOWANA PATELNIA SZKODZI

 

“Teflon to bezpieczne połączenie węgla z fluorem. Nic mi nie wiadomo o tym, by miał być rakotwórczy – mówi naTemat prof. Henryk Galina z Politechniki Rzeszowskiej.

Naukowiec twierdzi, że historie o szkodliwości porysowanej patelni również można włożyć między bajki. – Porysowana patelnia teflonowa nie jest rakotwórcza, jest bezpieczna. Polecam co prawda naczynia z powłoką ceramiczną , ale nie ze względu na zdrowie, tylko dlatego, że teflon nie jest bardzo odporny na uszkodzenia mechaniczne – kwituje prof. Henryk Galina.

Podobnego zdania jest prof. Jadwiga Laska z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. – Byłabym ostrożna z wysuwaniem wniosków o rakotwórczości teflonu. To jeden z najbardziej odpornych na temperaturę polimerów – wyjaśnia. – To materiał obojętny, nie wchodzi w reakcję z potrawami. Pokrywa się nim naczynia z innych tworzyw, najczęściej stali czy aluminium. Jeśli powłokę się uszkodzi, to jedzenie może wchodzić w reakcję nie z teflonową powłoką, ale materiałem, z którego wykonano naczynie np. stalą. Związki powstałe w wyniku takiego procesu mogą nieść za sobą ukryte działanie toksyczne – wyjaśnia profesor Jadwiga Laska.

Producenci teflonu utrzymują, że o ile gotuje się potrawy na normalnych temperaturach (do 260 stopni Celsjusza), nie ma absolutnie żadnego ryzyka. W przypadku przegrzania teflonu, może co najwyżej dojść do objawów “grypy na skutek oparów polimerowych”, która przytrafia się zazwyczaj spawaczom czy pracownikom fabryk, w których osiągane są bardzo wysokie temperatury przy np. spiekaniu. Nie jest ona groźna, nie trzeba jej specjalistycznie leczyć i nie ma skutków ubocznych.

 

http://natemat.pl/22967,teflon-to-azbest-xxi-wieku-zarysowane-patelnie-sa-rakotworcze-niebezpieczenstwo-czai-sie-w-naszej-kuchni

 

 

2. NALEZY JESC 5 MALYCH POSILKOW DZIENNIE

 

“W naukowych bazach medycznych o światowym zasięgu nie ma badań określających zmiany parametrów zdrowia w zależności od częstości spożywania pokarmu na dobę. Sprawa jest nad wyraz indywidualna. Jedni mogą jeść 1 x dziennie i cieszą się świetnym zdrowiem, a inni nie. Jedni mogą jeść 6 x dziennie i szybko się pochorują, a inni nie.

Zbyt długie przerwy pomiędzy posiłkami powodują zmniejszenie koncentracji uwagi, ociężałość, zmęczenie oraz osłabienie. Nie jest to prawda. Jeśli ktoś jest przyzwyczajony do takiego schematu rzadkiego jedzenia i jest zdrowy to nawet lepiej funkcjonuje będąc głodnym. Ketoza, z którą mamy do czynienia w trakcie głodzenia zwiększa wydolność naszego mózgu.

 

http://pogromcymitowmedycznych.pl/myth/1179/cz%C4%99ste-jedzenie-jest-zdrowe/

 

 

 

3. ZAKWASZAMY ORGANIZM

 

“Produkty zwierzęce (mięso, ryby, jaja) oraz produkty zbożowe mają właściwości kwasotwórcze (zakwaszają organizm). Jedna z największych bzdur, jakie istnieją. Człowiek ma pH w stałych, fizjologicznych, określonych wartościach. Zjedzenie jajka nie wpływa na pH organizmu! Chyba, żeby sobie jajko podać dożylnie.” (zrodlo jak wyzej)

 

 

 

4. BRAZOWY CUKIER JEST ZDROWSZY

 

“Because of its molasses content, brown sugar does contain certain minerals, most notably calcium, potassium, iron and magnesium (white sugar contains none of these). But since these minerals are present in only minuscule amounts, there is no real health benefit to using brown sugar. The real differences between the two are taste and the effects on baked goods”.

 

http://www.nytimes.com/2007/06/12/health/nutrition/12real.html?_r=2&.&

 

 


5. NIE POMIJAJ SNIADANIA

 

“Only a handful of rigorous, carefully controlled trials have tested the claim, the new report, published in The American Journal of Clinical Nutrition, found. And generally they conclude that missing breakfast has either little or no effect on weight gain, or that people who eat breakfast end up consuming more daily calories than those who skip it”.

 

http://well.blogs.nytimes.com/2013/09/10/myths-surround-breakfast-and-weight/

 

 


6. NAJLEPSZE DIAGNOZY ALERGII TYLKO Z BICOMOW CZY APARATOW MORA

 

“Gdyby ktoś miał wątpliwości, tak, to jest generator Hartleya na transformatorze o przekładni 10.6 😀 Urządzenia te zostały twórczo dopracowane z wykorzystaniem najnowszych metod psychologii i BDPN (Biorezonanowego Drenowania Portfela Naiwnych) do postaci obecnych prezentowanych w linkach”.

 

http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic751569.html

 

(Tak w ogole, to pani alergolog litosciwie mi wyjasnila, ze alergie pokarmowe to sa tylko te, od ktorych sie puchnie, a jakies tam pobolwenia, to sa nietolerancje, na ktore nie ma zadnych testow.)

 

 


7. GLUTAMINIAN SODU SZKODZI

 

“Skończyłam czytać na zdaniu: “bywa mylony z glutaminianem sodu – szkodliwym dla zdrowia dodatkiem do żywności”. Że tak zacytuję European Food Information Council: Jest to naturalny aminokwas, który można znaleźć prawie w każdym rodzaju pożywienia, szczególnie w produktach wysokobiałkowych, takich jak np. produkty nabiałowe, mięso i ryby, jak również w wielu warzywach. Produkty żywnościowe używane ze względu na walory smakowe, takie jak grzyby i pomidory, mają wysoki poziom naturalnych glutaminianów. Organizm ludzki również produkuje glutaminian, który ma znaczenie w wielu procesach metabolicznych.
Więcej tu: http://www.eufic.org/article/pl/artid/60/”

 

http://foch.pl/foch/1,138503,15995944,Bez_glutenu_czy_bez_sensu__Moda_na_diete_bezglutenowa.html

 

 

 


8. JESLI MASZ GRUPE KRWI ZERO, MOZESZ JESC DUZO MIESA

 

“Diety zaprojektowane pod nasz genotyp to z całą pewnością przyszłość, jednak dzisiaj nie mamy jeszcze powszechnych narzędzi do zbadania naszych genów, by układać pod nie diety. Grupy krwi nie mają nic z tym wspólnego, choć również odwołują się do rzekomych genetycznych i ewolucyjnych uwarunkowań. (…). Mogłeś otrzymać od matki geny odpowiedzialne za grupę krwi zero, ale zestaw genów odpowiedzialnych za metabolizm składników pokarmowych już od ojca.”

 

http://www.sci-fitness.pl/2013/09/bzdury-zgodne-z-grupa-krwi.html

 

 


9. BOLI CIE BRZUCH? TO KANDYDOZA!

 

“Dowiedzieliśmy się skądś że, o zgrozo, mamy drożdżaki w jelitach (jak może i nawet 80% populacji ludzkiej, i nie tylko – żeby było nam raźniej, gady na przykład są w identycznym położeniu pod tym względem). (…) Pomysł „diety przeciwgrzybiczej” czy „nisko (ewentualnie bez-)cukrowej” nie ma sensu, ze względu na to, że cukry proste, dwucukry i oligosacharydy wchłaniane są w przednich częściach jelita cienkiego, a więc i tak niedostępne dla drożdżaków, które siedzą głównie w jelicie grubym. Przeprowadzone badania wskazują zresztą, że dieta wysokocukrowa nie ma wpływu na drożdżakową kolonizację jelit.”

 

http://sporothrix.wordpress.com/2010/12/05/kandydoza-iii/

 

 


10. DETOX DOBRY NA WSZYSTKO

 

“Głodówka powoduje, że organizm zaczyna wykorzystywać tłuszcze – a te są „spalane” do ciał ketonowych. To właśnie one odpowiedzialne są za samopoczucie jakby „na haju” w trakcie głodówki. Po początkowym okresie złego samopoczucia (bóle głowy, osłabienie) wiele osób zaczyna czuć się całkiem dobrze. (…) Jako praktykujący patolog wykonałem w swoim życiu ponad 100 sekcji. To niezbyt dużo, ale proszę mi wierzyć – żadnych „złogów w jelitach” nigdy nie widziałem”. 

 

http://sceptycy.org/?p=1540

 

 

 


Howgh. Ciag dalszy chetnie nastapi. A jesli chcecie powalczyc z mitami medycznymi (szczepienia, borelioza, kinezjologia edukacyjna…), polecam sporothrix.wordpress.com Silna kobitka, ostatnio juz nawet nie szarlatani, ale i Wyborcza z nia walczy. O mitach zwiazanych ze sportem (brzuszki na brzuch itp.) pisze z kolei http://www.sci-fitness.pl/

AVILA

May 3, 2014

Jak juz pisalam wczesniej, pojechalam do Avila nie majac pojecia, czego sie spodziewac – ot, slyszalam, ze miasto ladne, no i kojarze sw. Terese.

Przedmiescia rozczarwuja, chociaz moze i sa atrakcja dla jakiegos stesknionego krajana – wszystko bowiem, poza najatrakcyjniejszymi budynkami miasta, przypomina, bo ja wiem, duza Mosine? Slupsk bez blokow? Klimaty bardzo swojskie. W dodatku na skromnym, brudnawym Plaza Mayor z miejsca atakuja cie (niezwykle egzotyczni dla kogos z SanSe) naganiacze restauracyjni z ulotkami: “Dzis wszystkie pierwsze dania z Menu 2 w cenie Menu 1, a dla pary nasz slynny stek na spolke za jedyne…”. Po kilku takich monologach Ru musial dochodzic do siebie dobre 20 minut – w Nonostii mozna machac kelnerowi pieniedzmi przed nosem, zeby mu zaplacic, a i tak cie ignoruje. Bardzo polskie jest tez miejscowe centrum informacji turystycznej – ma jakies piec opustoszalych poziomow (tylko na parterze smutna pani siedzi jak trusia), schody ruchome, windy, bajery, ale nie ma map gratis ani prawie zadnych ulotek.

Jak tam dojechac? Koniecznie z Toledo – lasy afrykanskich akacji (chyba, ze mam omamy, albo nie znam sie na drzewach), kilka zamkow na wzgorzach, a na koniec calkiem przyzwoite gory.

Gdzie sie zatrzymac? Zdajac sie na Internet, na kempingu w malowniczej Valle de Iruelas nad gorskim zbiornikiem retencyjnym.

Gdzie sie posilac? Jesli lubicie 800-gramowe steki, trafiliscie do raju. Podobnie, jesli nie lubicie przypraw – wtedy czeka na was niedoprawiona zupa z rozmoczonym chlebem i sredniawa fasolka “po bretonsku” z puree pomidorowo-ziemniaczanym (nice comfort food, ale nie za te pieniadze). Czepiam sie, po prostu jadlam tylko w jednym miejscu (Reyes Catolicos). Na pocieszenie maja fajne wielkie reprodukcje np. “Madonny z lasiczka” Da Vinci.

Co zwiedzic? Przede wszystkim obejsc mury miejskie – co w nich takiego niezwyklego, niech pozostanie dla was niespodzianka. Zajrzelismy tez do muzeum w Szkole Garnizonowej – zmusza do myslenia (armia a logistyka, armia a wiedza na temat wlokien), ladny budynek i ciekawe pamiatki z okresu wojny domowej – z naszej perspektywy wszystko na opak: np. forma plakatu sie zgadza, tresc sie zgadza (“Robotniku!”), tyle ze strasza socjalizmem, zamiast go wielbic.

A co ze swieta Teresa? Coz, na najladniejszym placu miasta znajdziecie specjalistyczny sklep “Santa Teresa” ze… slodyczami i innymi produktami “gourmet”. Musze przyznac, ze bombonierki w swieta Terese i laleczki swieta Tereska powalily mnie na lopatki – toz to lepsze od Lichenia! Rewelacyjne prezenty dla znajomych apostatow :p

http://www.yemasdesantateresa.es/tienda2/product_info.php?cPath=66&products_id=265

http://www.santateresagourmet.com/sushi/

Jesli zastanawiacie sie, co to jest “yema”, spiesze doniesc, ze niestety nie chodzi o elegancki sloiczek z koglem-moglem:

http://www.santateresagourmet.com/productos/23-yemas-de-santa-teresa

Inne ciekawe produkty:

Ki diabel? http://www.santateresagourmet.com/productos/47-huevo-hilado

Avila do jedzenia http://www.santateresagourmet.com/productos/28-murallitas-de-santa-teresa

Nareszcie cos dla wegan http://www.santateresagourmet.com/productos/53-ajoblanco

WARZYWA DLA OPORNYCH

March 23, 2014

Nareszcie zaczelam wyprobowywac przepisy z ksiazki Mayim – oczywiscie eksperymentujac, bo zawsze jestem na bakier z miarami (zwlaszcza amerykanskimi) i nie mam zamiaru kupowac “nektaru z agawy” skoro mam melase.

 

1. WARZYWKA DLA KOGOS, KTO JEST WEGE, ALE TESKNI ZA CZYMS W RODZAJU MIELONEGO MIESA:

Podgrzewamy na oliwie rozne wloskie ziola, czosnek w proszku, co kto lubi. Pokrojone drobno marchew, cebule i seler naciowy (np. po szklance) podsmazamy do miekkosci (8 minut). Dodajemy soczewice z puszki i groszek mrozony (proporcje dowolne), czekamy az beda rownie cieple co smazenina, doprawiamy np. musztarda i odrobinka sosu sojowego, smazymy jeszcze kilka minut. Podajemy z puree ziemniaczanym albo spaghetti. Zakladam, e fajnie sie to cos mrozi – sprawdze to jutro.

 

2. WARZYWKA DLA ZNUDZONYCH SMAZENIEM LUB ZWYKLYM PIECZENIEM W FOLII

Cukinia podduszona na oliwie z oliwek (i dodana do jajecznicy) albo po prostu upieczona w folii aluminiowej moze sie znudzic, ewentualnie trudno do niej przekonac przecietnego miesozerce. Pieczemy wiec 0,5mm plasterki w panierce (maczamy w mleku lub niemleku a potem w panierce) z bulki tartej i roznych przypraw (bazylia, czarny pieprz, oregano, sol gruboziarnista). Jesli macie odpowiednio mocny piekarnik (ja nie mam), sprobojcie zrobic z cukinii chipsy – przepis ten sam, ale plasterki kladziemy na kratce (tacka z pergaminem ponizej) i pieczemu 30min w 200 stopniach.

 

3. SZPINAK DLA OPORNYCH

Swiezy, zmiksowany na zimno z karczochami z puszki i odrobina musztardy – konsumowany jako smarowidlo do chleba. Po szpinaku nie ma ani sladu, moze sie nie kapna.

 

 

VEGAN

March 3, 2014

W niedziele zrobilam wreszcie cos na co mialam ochote od kilkunastu lat, czyli (odpukac) przeszlam na weganizm. Nie bede sie tu z nikim klocic po co – po prostu zawsze mnie to krecilo i tyle. Jako nastolatka za szczyt szpanu uwazalam taka wlasnie diete, sluchanie Rage Against The Machine i jezdzenie na snowboardzie (plus oczywiscie super wygodne snowboardowe ciuchy) – a jako ze teraz uwazam wszelkie odmiany narciarstwa za szkodliwe dla srodowiska (kojarza mi sie ze sportami w “Nowym wspanialym swiecie”), markowe ciuchy sa drogie (musze najpierw donosic te po fazie na Jean Seberg), a muzyki slucham, zeby sie zrelaksowac (w glosniku “Medieval Dances for flute and harp” Laurel Zucker i Susan Jolles), coz mi wiecej pozostalo? 😉

Pomogla mi Mayim i jej ksiazka. Wprawdzie narzekalam tu juz na to, ze jej weganizm jest bardzo amerykanski (“vegan pumpkin pie mix” w przepisie na ciasto dyniowe, hello?), ale przynajmniej nie jest tak nawiedzony jak makrobiotyka czy kuchnia pieciu przemian – obie moze i zdrowe, ale oparte na filozofiach z czasow, kiedy filozofowie byli lekarzami, methinks. Nie chodzi mi o to, ze mam zamiar robic zupe z klopsikami z macy (nieortodoksyjny przepis w przetlumaczonej przeze mnie ksiazce “Lunch w Paryzu”, o ile macie pod reka pasternak), ale ze gdzies tam mieszkaja te wszystkie dzielne kobiety, ktore gotuja wegansko dla swoich dzieci i w dodatku w miare  (nie bez starc) wspiera je w tym rodzina.

W byciu weganka ma mi pomoc dobrze zaopatrzona spizarka – dzieki dziennikowi zdrowia (zapiskom w kalendarzu Chodakowskiej) odkrylam, ze jestem najbardziej podatna na pokusy, kiedy latwiej mi siegnac po zolty ser czy pasztet (niewskazane bez wzgledu na przekonania), niz wyjsc z domu po sloik cieciorki. Musze wiec zadbac o to, aby ow przyslowiowy sloik zawsze w domu byl.

(Druga zasada to jedzenie wylacznie dla zaspokojenia glodu).

Jesli jestescie ciekawi, co ciekawego mozna miec w spizarce:

– zielona herbate sencha (Jesli nie jestem pewna, czy to glod, pragnienie czy lenistwo, robie sobie teraz kubek zdrowej herbaty.)

– chleb zytni lub orkiszowy (Do orkiszowego nawet Ru sie przekonal, bo te ich nieszczesne bagietki z waty tak szybko schna, ze zwykle polowe sie wyrzuca.)

– krakersy z mielonych kasztanow lub z kaszy gryczanej (Kupne oczywiscie – te wszystkie przepisy na mielenie, prazenie i kielkowanie to kolejna rzecz, ktora odrzuca mnie od moich starych wegetarianskich ksiazek kucharskich.)

– melase (Dotychczas znana mi wylacznie z amerykanskich ksiazek dla dzieci, ponoc pelna zelaza itp.)

– sol gruboziarnista z rozmarynem (W domu uzywam tylko tej soli i po ponad roku mam jeszcze pol malutkiego sloiczka.)

– sos sojowy z wasabi i kolendra

– pasztet marchewkowo-migdalowy (Na razie kupny, ale zrobie.)

– wakame (do szybkich zup)

– pestki slonecznika, pestki dyni, sezam, len, migdaly, rodzynki (Siup do wszystkiego: dynia do sniadaniowego kremu z dyni, slonecnzik do sniadaniowego smoothie z babanow i awokado, sezam na tofu…)

–  waniliowe bialko dla sportowcow w proszku (na batoniki lub do owsianki)

– kasze jaglana, quinoe, makaron razowy

– otreby orkiszowe, organiczne muesli

– proszek niby-jajo (Odkrylam jednak, ze jest z Australii, wiec chyba bede polweganka na jajach bio – albo poszukam innego sklepu.)

– soczewice, cieciorke

– tofu

– awokado, swiezy szpinak, gazpacho

– mleko owsiane

Trzymajcie kciuki za moj pierwszy weganski wyjazd – w ten weekend bede w Madrycie na konferencji.

SOCZYSTY KURCZAK

February 17, 2014

Na jedna osobe: 1 pojedyncza piers kurczaka, 1 pomidor, olej z oliwek, suszona pietruszka, suszony czosnek

Rozgrzewamy olej z przyprawami. Obsmazamy pokrojona w kosteczke piers z jednej strony (pod przykrywka), troszke z drugiej, dodajemy pokrojonego w kostke pomidora i dusimy do miekkosci. Lunch w 10 minut 🙂

CUKINIA

January 25, 2014

Postanowilam ugotowac cos z miejscowej ksiazki kucharskiej, co by Baskom nie wydalo sie zbyt dziwne, ale taki juz moj los, ze za Chiny nie potrafie trzymac sie przepisu. Na swoje usprawiedliwienie podam, ze wsrod skladnikow widnialy marchew i por, ale w dalszej czesci przepisu juz nie figurowaly. Poprosilam nawet Eider o pomoc, bo a nuz, zamiast napisac wprost “marchewke pokroj w paseczki” czy cos, uzyli, czy ja wiem, specjalnego hiszpanskiego slowa na wloszczyzne, ale i natywna nie rozwiklala tej zagadki. A ja mialam pretekst, zeby, po swojemu, zaszalec.

Na lebka pol duzej cukinii. Kazda cukinia pokrojona na cztery lodeczki. Wydrazamy pestki. Cukinie gotujemy na parze do miekkosci, ktora nam odpowiada.

Opakowanie obranych krewetek chwilke gotujemy, a potem smazymy z dwiema drobnusko pokrojonymi slodkimi cebulami, dodajac curry, soli i pieprzu. Pod koniec smazenie zamieniamy na duszenie.

Po duzej marchewce na lebka gotujemy do “miksowalnej” miekkosci z curry i pieprzem, odcedzamy, dodajemy oliwy z oliwek, miksujemy. Przepyszne, ale moze to te wysokiej jakosci miejscowe marchewki. (W Kraju B mieso i nabial sa rewelacyjnej jakosci, moze to dlatego, ze ta cala rogacizna zdaje sie luzem lazic. Wiec moze marchewki tez lepsze. Za to mandarynki duzo gorsze, Ru potwierdza. No ale mandarynki nie sa z Kraju B)

Cukinie napelniamy cebula, cebule przykrywamy marchewka. Ozdabiamy talerz czyms ciemnozielonym (np. roszponka).

Z innych zastosowan cukinii – pyszna jest jajecznica z cukinia i pomidorem 🙂